Evelina i jej Smieciuch

dzien przemyslen

 

Święto zmarłych
Dnia 1 listopada Święto Zmarłych obchodzimy
i jak co roku na grobach swych bliskich znicze palimy,
a coraz ich więcej po tamtej stronie mamy,
po prostu coraz młodziej umieramy.
80 lat życia staje się rzadkością,
coraz częściej ludzi w średnim wieku klepsydry goszczą.
Ludzie na różne choroby cywilizacyjne umierają,
oraz w wypadkach swe życie oddają.
Choć wojen w naszym rejonie nie mamy,
to sami się chemią zabijamy,
bo żywność różnymi chemikaliami jest faszerowana,
która jest przez nas od dziecka spożywana.
Papierosy setkami też palimy,
czym bardzo sobie i innym szkodzimy.
Za gotówką nie jeden się ugania
i nie widzi że jest bliżej Świętego Piotra spotkania,
bo gdy mamy pracę to w pracoholizm popadamy
i o własne zdrowie wcale nie dbamy.
Stojąc nad grobem dopiero do nas dociera,
co jest warta taka kariera,
że głównie pracą żyjemy
i o najbliższych osobach tak mało wiemy.
Więc 1 listopada nad grobami bliskich się pomódlmy
i nad własnym życiem się zastanówmy.

 

 

Ja już w domu i tak w skrocie,to okazalo się ,ze nie mam zadnej grzybicy i lekarz laryngolog-onkolog wyslal mnie na TK ,który wykazal,ze mam alergiczne zapalenie zatok i jakis duzy polip na srodku nosa.Dostalam leki i jeśli nie pomoga będę musiala poddac się operacji.Ale jestem dobrej mysli i wierze,ze uda mi się tego uniknąć.A reszta bez zmian.Teraz czekam na 12.11 bo mam wezwanie do stomatologa chirurga szczekowego zobacze czy cos ciekawego mi wymysli/marzenia przeciez nie kosztuja/.No i dostalam zwolnienie lekarskie do konca grudnia abym się podreperowala i fizycznie i psychicznie.

Swiatelko.gif