Evelina i jej Smieciuch

cd.dnia codziennnego

Witam  po przerwie!!!

 

Zabieram sie za te wpisy jak sojka za morze i z dnia na dzien pytam sie sobie co ja mam Wam opisac.

Tym bardziej ze tym  niecierpliwym odpowiadam na mailu a z kolei tutaj nie chce zanudzac bo tak naprawde nic ciekawego się nie dzieje a malo tego widze,ze sporo bloogowiczek zakończyło swoja tu dzialanosc i krag moich tu znajomych tzw wpisanych zmniejszyl się bardzo,natomiast prawda jest ,ze codziennie czyta mnie tutaj kilka a nieraz kilkanaście osob i to jest wspaniale.Moim zalozeniem było,ze dobrze byloby abym choc jednej osobie pomogla i dala nadzieje,ze można,ze warto walczyc,ze to od nas zalezy bardzo duzo żeby nie powiedziec ,ze lekarze daja nam ten motor a od nas zalezy na ile zatankujemy i zadbamy aby ten motor nie zatarl sie.

Jeśli chodzi o mnie to jak pisałam wczesniej musze wyleczyc moje alergiczne zapalenie zatok przynosowych i usunąć jakiegos tam polipa i jestem po lekach teraz czekam na TK i mam nadzieje,ze obejdzie się bez operacji o której mowili lekarze a nawet jeśli trzeba będzie to trudno mus to mus.

Bylam również na konsultacji z chirurgiem szczekowym no i od kwietnia/maja będę jeździła codziennie ok. 2godz /tr do Helsingborg  przez 20 dni roboczych/ na początek/ będę miala tlenoterapie w komorze hiperbarycznej.Tzn odbudowe kosci szczekowej po radio.Nastepny plan jest,ze będą robili mi implanty oczywiście jak okaze się,ze będzie można.

Wiec do konca nastepnego roku nie będę miala czasu się nudzic.

Teraz natomiast jestem bardziej skoncentrowana na mojej mamuscie /91/ ale każdy by chciał być tak kumaty i elegancki,wesoły i pelen nadziei jak mamuska,otoz miala zapalenie oskrzeli,maskryczny kaszel ,dostala antybiotyk po czym miala jakies omamy.nie mogla oddychac,skoki straszne cisnienia no i wyladowala w szpitalu.I tu jestem pod wielkim wrazeniem lekarki ja prowadzacej ,zrobili jej echo serca,tk pluc,wszelkie i przerozne badania no i na koncu miala Holtera,który wykazal,ze ma momenty,ze serce jej staje no i jutro będą jej „instalowac” stymulator serca i wierze,ze ten „przyjaciel” jak go nazywaja pomoze jej przezyc jeszcze sporo szczesliwych lat razem z nami bo ONA –MAMUSKA jest nam jeszcze dluuugo bardzo potrzebna

ja z mamuska.jpg